• Wpisów:94
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:11
  • Licznik odwiedzin:7 533 / 2263 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A oto karteczka urodzinowa dla jednej z Cioć




A poniżej jeden z chłopczyków na otrzymanym "w spadku" foteliku szybko rosną nam ten dzieciaczki


 

 
Święta Wielkanocne minęły bardzo miło i bardzo szybko. Udało mi się zrobić małe upominki dla rodziny i znajomych.

Od razu po Świętach, czekała mnie rozprawa w sądzie z ZUSem. Prawnik z ZUSu nie pojawił się wcale. Sąd zażądał dodatkowych dokumentów od mojego pracodawcy, więc sprawa została odroczona. W tym kraju każdy ma czas



 

 
Opieka i wychowanie bliźniaków to nie jest taka łatwa sprawa. Jednak nie zmienia to faktu,że pomimo trudności i tak to jest bardzo przyjemne zajęcie

Problem zaczyna się wtedy kiedy mało kto Cię rozumie. Wtedy kiedy najbliższy mało Cię rozumie i skupia się tylko na sobie. Wtedy człowiek się powoli wypala.
  • awatar neellka: odkąd Cę czytam, zastanawiam się właśnie jak to jest wychowywać bliźniaki :) mimo braku tego wsparcia...3mam kciuki za Was :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jakoś ostatnio ciągle mamy pod górkę.

Wczoraj wróciliśmy ze szpitala. Wielka radość. W końcu razem.

Mąż od razu poleciał do pracy. A w pracy... opierdol. Za to że za długo go nie było.

A co mieliśmy zrobić z jednym dzieckiem? Nie mamy babci na emeryturze. Wszyscy pracują. Nieprzyjemności w pracy się pojawiły.

A pod koniec miesiąca moja sprawa w sądzie z ZUSem o wypłatę zasiłku macierzyńskiego.

Kocham politykę prorodzinną tego kraju.


Źródło: http://www.uksw.edu.pl/node/2326
  • awatar bycMama...: słów brak....i oni się dziwią, że społeczeństwo się starzeje...ale razem dacie radę, ważne że macie kochaną rodzinkę :)
  • awatar ZwyczajnaMama: zawsze musi być coś pod górkę,ale dobrze że już rodzinka razem
  • awatar Gość: ...ale wciąż naklaniaja do powiekszania rodzin. :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Po zmianie leków nastąpiła poprawa :-)

Jutro najprawdopodobniej wychodzimy ze szpitala i akurat zbiegło się to z zakończeniem leczenia u Wojtusia.

Myślę, że powoli mogę uważać kryzys za zażegnany.

Oczywiście nie może być tak pięknie.

Teraz muszę iść do laryngologa i stomatologa po zgodę na zabieg dla Tomcia. I jeszcze zrobić badanie usg główki bo pani neurolog nas skierowała.

Już nie wspomnę o kontrolach u pediatry po tym okropnym wirusie.

Pomimo tylu wizyt u lekarzy to i tak uważam, że mam zdrowe dzieci ;-)
  • awatar neellka: ufff to dobre wiadomości :) cieszę się że leczenie wreszcie przyniosło efekt (po ostatnim Twoim wpisie przypomniał mi się koszmar szpitala i leczenie mojej córki... :/ ). Te parę dodatkowych wizyt i badań to pestka. Dacie radę! :) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Szósty dzień w szpitalu.

Poprawy nie ma.

Zmiana leków.

A dodatkowo Wojtek ma zastrzyki w domu. Walczymy, żeby nie musiało się skończyć w szpitalu.

Mam już dość. Ciągła bieganina między domem, a szpitalem. Cała rodzina zaangażowana w pomoc.

Jestem już totalnie zrezygnowana.
  • awatar neellka: :( tak mi przykro :( trzymajcie się i zdrowiejcie :*
  • awatar Anitka<3: Eh, naparwdę współczuję i te nerwy w szpitalu o to w domu i na odwrót :( Trzymam kciuki żeby było lepiej kochana, trzymajcie się i zdrówka !!
  • awatar Najdroższa sercu Alicja: Ściskamy mocno
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Mija powoli dzień drugi, a zapowiada się jeszcze kilka.

Szczerze to szczególnej poprawy nie widzę. Jedynie bezpośrednio po podaniu inhalacji.

Za Wojtusiem mi tęskno :-(


A na salę obok do samotnego 8 miesięcznego chłopczyka, dołączyła 2 miesięczna dziewczynka. Przynajmniej nie są osamotnieni w swoim płaczu.
  • awatar rauthe: To strasznie smutne że takie malenstwa są zupełnie same w szpitalu. :( Jestem z Wami duchem! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W sobote byliśmy u pewniej pani dr, która była na świątecznym dyżurze i powiedziała, że Tomcio ma sapke. Dzisiaj okazuje się że ma jakiegoś strasznego wirusa i trafiliśmy do szpitala z dusznosciami. Wojtka zaczyna brać to samo, ale na razie ma zalecone leczenie w domu.

Mam dosyć już dzisiaj wszystkiego.

A na sali obok leży chlopaczyk, który jest na oddziale sam a ma 8 miesięcy. Nie oceniam, nie wiadomo dlaczego jest sam. Jednak szkoda mi go straszliwie.
  • awatar Konwaliowa panna: Jeju współczuje.
  • awatar rauthe: Wspolczuje bardzo... :( Życzę dużo siły i szybkiego powrotu do domu.
  • awatar neellka: ojej...ale Chłopców dopadło :( Przesyłam muuuuultum przytulasów i całusów :* Wracajcie szybko do zdrowia. 8msc i sam? :( toż to w wieku mojej G. Nawet nie chcę myśleć dlaczego tak jest.... :((((((((
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mąż kaszle, więc i Tomcio zaczął, Wojtek też nie chce być gorszy ...

Więc jutro wizyty u lekarza.
1. Neurolog - skierowanie dla T.
2. Pediatra - dla obydwóch.

Muszę jeszcze znaleźć laryngologa (w moim ośrodku niestety nie pracuje żaden taki), ponieważ potrzebujemy zgody na usunięcie tej zmiany w oczku. Już się dowiedziałam, że na NFZ nie mam szans więc prywatnie. (100zł tylko po to, aby napisał, że nie ma ognisk zapalnych )

Od stomatologa nie potrzebowałam zgody, ale wyszły Tomciowi ząbki, więc już potrzebuję Dobrze, że pracuję w Ośrodku Zdrowia to jest to szybciutko do załatwienia



Odkąd pojawiły się u nas nasze kochane wcześniaczki, musiałam szybko zderzyć się z rzeczywistością naszej służby zdrowia. Sama pracuje w służbie zdrowia (a przynajmniej pracowałam ) i myślałam, że jakoś to funkcjonuje. My mamy związane ręce w związku z małymi kontraktami i ograniczą możliwością wykonywania wielu usług ze względu na brak sprzętu. Jednak jednej rzeczy nigdy nie zrozumiem.

Braku organizacji. I braku chęci niesienia pomocy.



Takie ODZNACZENIE ( ) powinien dostawać każdy kto próbuje się leczyć.
  • awatar MojeMalenstwo: Szkoda gadać na służbę zdrowia, temat rzeka, a odznaczenie jest super :)
  • awatar neellka: z naszą służbą zdrowia to trzeba mieć niezłe zdrowie żeby chorować...
  • awatar Tytanova: Zgadzam się. Człowiek nie jest świadomy jak jest naprawdę ze służbą zdrowia, póki sam nie musi z niej korzystać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Myślałam że, a może raczej miałam nadzieje że uda mi się połączyć macierzyństwo (podwójne), ciągłe obowiązki domowe (przecież pranie, sprzątanie, gotowanie to niekończąca się historia) z moimi pasjami czyli różnego rodzaju rękodziełem.

Pomysłów do wykonania było wiele. Miałam szyć, czasu mało niestety, a do tego odkryłam, że szycie nie jest takie łatwe jak myślałam.

Miałam ćwiczyć, nawet zaczęłam. Rano, kiedy chłopczyki mieli drzemkę. Od dwóch dni nie ćwiczyłam, nie mam kiedy.

To nie są żale, tylko "szara" (a może barwna? ;P )rzeczywistość.

Postanowiłam dać sobie spokój z rękodziełem i sportem.

W wolnych chwilach (czyli po 20 ) czytam książkę. Prostą, zabawną i przyjemną.

Muszę chyba trochę odpocząć
  • awatar MojeMalenstwo: Dobrze Cię rozumiem :) Odpoczywaj ile się da.
  • awatar * k.: ja ostatnio też próbuję połączyć pasje, hobby z macierzyństwem... ale trudne jest to bardzo
  • awatar kiwik8: Wiem o czym mówisz, moje bliźniaczki mają po 5 lat i dopiero teraz jest lżej ;) Odpoczywaj - reszta sama przyjdzie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Muszę się pochwalić

*Moja Babcia* lat 87 przychodzi do mnie i bawi się z prawnukami na ich macie!



A do tego narobiła pierożków z kaszą dla trzech rodzin!



Niesamowite pokolenie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ząbkowanie to strasznie okrutny czas dla rodziców, szczególnie dla rodziców bliźniaków, a jeszcze bardziej szczególnie dla mamy bliźniaków, która jest z nimi sama przez pół dnia

Noce tragiczne, dni bardzo wyczerpujące.

Pewna dobra kobitka, która również ma bliźniaków podarowała nam prezent.



http://www.mamabebe.pl/product-pol-15913-Sophie-la-girafe-w-pudelku-kartonowym.html?gclid=CPz_-JzQh70CFaQfwwodXq0AQA

Podobno świetne i bardzo pomaga. Zobaczymy.

Jakie Wy macie rady na ząbkowanie?
 

 
Muszę się pochwalić moimi zdobyczami






+ jeszcze czekolada

A mój dzisiejszy wieczór sponsoruje:




Mam nadzieje, że również miło spędziłyście dzisiejszy dzień
 

 
Ostatnio czuję jakieś straszne "zmęczenie materiału".
Jestem zmęczona, jakaś taka nawet nijaka, nieswoja.
Chłopcy ząbkują, więc płacz w nocy i marudzenie cały dzień.
Myśli o pracy wróciły. Pewnie w pracy bym się tak nie narobiła
 

 
Proszę o pomoc

Jak wyglądały karmienia u Waszych dzieci kiedy były w 7 miesiącu życia?
Moje pytanie dotyczy ilości i godzin karmienia

Z góry dziękuję za podpowiedzi
  • awatar JagodaL: @Anitka<3: O rany 5 razy w nocy ? Powinnam zostać świętą :P
  • awatar Anitka<3: J wtedy karmiłam jakoś co 2 lub 3 h z tym, że ona possała góra 10 minut, a czasem tylko 5, w nocy budziła się ok. 5 razy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pierwsza partia Wielkanocnych karteczek








I chłopczyki Ręka brata zawsze smakuje lepiej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W naszym domu pojawiła się nieszczęsna choroba
Mąż oczywiście "umierająco chory" bo ma gorączkę. Ja gorączka.

W między czasie wizyta teściowej, która mi opowiada jak to mój P. jest wrażliwy i ciężko znosi choroby bo kiedyś miał problemy z zatokami Myślałam, że padnę, bo to ja cały dzień sama z maluchami chora, ale to mój P. ma ciężko

Oczywiście mąż po pracy szybko do łóżka. Mnie mama pomogła wykąpać maluchy i ogarnąć wszystko. A mężu leżakował - chociaż gorączka taka sama

Ostatnio brak czasu na pasje, a jak znalazł się czas dzisiaj to zabrakło sił

Jedyny plus dnia o taki, że już nie musimy jeździć na wizyty do poradni patologii noworodków. Anemia minęła
 

 
Pierwszy wytwór



Gazetki Potrzebne na chwilę relaksu (której ciągle brak), i czerpanie inspiracji

  • awatar Bergamasco: ładna ta poduszka! :)
  • awatar medsja: Moja mama, siostra i brat potrafią szyć na maszynie, jednak mi nie było dane się nauczyć. Ale może jest jeszcze szansa :D
  • awatar neellka: to wzór dla początkujących? nie ogarnęłabym :D Miłego dnia! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Już jesteśmy w domku.

A w szpitalu... Mieliśmy wykonany rezonans w godzinkę. Ale musieliśmy być 3 dni, jak to Pani Dr stwierdziła "tego wymaga diagnostyka". Taka diagnostyka.... że nikt nawet do nas nie zajrzał, a lekarz na wieczornym obchodzi przyszedł życzyć nam dobrej nocy W sobotę wypisała nas inna Pani Dr, która jak to stwierdziła, "nie zna sprawy", i mamy dzwonić w poniedziałek, żeby się dowiedzieć co i jak dalej. Taka oto diagnostyka

Njaważniejsze, że już w domu, w komplecie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kochane proszę o pomoc.

Czy któraś z Was była z dzieckiem w szpitalu?

Ja teraz jadę z Tomciem, na 3 dni. Może macie jakieś wskazówki co ze sobą zabrać, żeby chociaż trochę było dla dziecka bardziej domowo.

Chciałam się również dowiedzieć jak to jest z wyjściem do toalety czy umyciem się. Panie pielęgniarki zostają z dzieckiem wtedy?

A oto moje podrapańce. Wojtek wstał z takim "śladem". Prawie jak Harry Potter
  • awatar Rudy Anioł: Kocyk ulubiony, pieluszka, przytulanka,smoczus,butelka,pampersy,recznik,ciuszki,zabawki,mydelko dla szkraba,oliwka. Dla ciebie ciuchy luzne typu dresy leginsy, ccos do spania,bieliznez, minimum kosmetykow,kapcie, kawe i cukier. Dokumenty, książkę. A co do sióstr to zalezy jaki szpital jak ja bylam w listopadzie to jak kapalal malego to mi pomogla zeby welflonu nie zamoczyl a kapalam sie w nocy jak maly spał lub jak maz wpadl w odwiedziny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zaległy "Wojtek"


Pierwszy efekt szycia na maszynie Wiem, że ma mnóstwo niedoskonałości, ale jestem strasznie szczęśliwa, że już wiem, jak zacząć szyć
 

 
Przez ostatnie dwa dni miałam "dzień dziecka" dostałam od męża nową maszynę do szycia , a dzisiaj byłam na zakupach i wróciłam ze sweterkiem i torebką


Dla męża udało mi się upolować walentynkowe bokserki, a dla chłopczyków sweterki i śliniaczki

Wieczorem byłam na małym spotkaniu urodzinowym Koleżanka uwielbia wino, więc kupiłam w Empiku jakiś śmieszny zestaw do wina i do tego dwie lampki. A oto propozycja zapakowania